Kalendarz
Sierpień 2017
P W Ś C P S N
« lip   wrz »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
Archiwum
  • Wszystkich wizyt: 66829
  • Dzisiaj wizyt: 17

— Można ubezpieczyć auto? — A gdzie tam?!

AXA

W sierpniu nadchodzi moment, kiedy należy zatroszczyć się o ubezpieczenie auta na kolejny rok. Ubezpieczenie nie jest sprawą tanią i dobrze jest porządnie rozejrzeć się na rynku, zanim podpisze się kolejny cyrograf. Oczywiście, dotychczasowa firma ubezpieczeniowa rości sobie prawo pierwo-podpisu, ale najczęściej lepiej jest zrezygnować z jej usług i oddać się w niewolę jakiejś innej.
Ale od początku.
Najpierw w lipcu, właściwie pod jego koniec, dostałem pismo z ubezpieczalni z miłą informacją, że 10-ego sierpnia wygasa mi polisa i wypadałoby ją odnowić. Po dwóch latach bezwypadkowej jazdy i wypracowanej w ten sposób sześćdziesięcioprocentowej zniżce, proponują mi podstawowe ubezpieczenie za €1,600 ze sporym hakiem. Oczywiście, jeśli życzyłbym sobie pełne, są gotowi przedstawić mi kolejną ofertę [czyt. odpowiednio wyższą].
Mając na uwadze, że auto od tamtej pory wartości na pewno nie nabrało, nie zdecydowałem się przystać na taką propozycję. Kwota, którą podali, była o dobre €200 wyższa niż płaciłem rok wcześniej, kiedy zniżek miałem mniej. Wydała [ta kwota] mi się porządnie naciągana i powiadomiłem ubezpieczalnie, że uprzejmie dziękuję ale rezygnuję z ich usług. Infolinia z Belfastu przyjęła wiadomość, a ja zacząłem szukać tańszego rozwiązania.
W międzyczasie, mój dotychczasowy ubezpieczyciel wciąż przysyłał mi listy i emaile zachęcające mnie do pozostania z nim. Kolejny telefon wyjaśnił, że – cytując słowa chłopaka z obsługi klienta: „oni tak zawsze i właściwie to system generuje tę korespondencję automatycznie”.
Odwiedziłem kilka mniej lub bardziej uznanych firm ubezpieczeniowych, powypełniałem formularze na stronach internetowych we wszystkich możliwych konfiguracjach (ja sam, ja sam plus nominowany kierowca, auto obecne, przypuszczalne auto przyszłe, ubezpieczenie częściowe, ubezpieczenie pełne itd.) i wszędzie całkowity koszt polisy, którą byłem zainteresowany oscylował w okolicach tego, co zaproponowała mi AXA. Dla draki postanowiłem wejść na ich stronę i przedstawić się jako zupełnie świeży klient. Wpisałem wymagane dane, pozaznaczałem opcje i kliknąłem: wyświetl ofertę. Ku memu zaskoczeniu, zaproponowano mi bym zapłacił lekko ponad €1,200. Nie wahając się ani chwili, kliknąłem: „kup teraz”.
Innymi słowy, rezygnując z przedłużenia obecnego ubezpieczenia i kupując całkiem nowe w tej samej firmie (pozostając jednak ubezpieczonym na tych samych warunkach, co wcześniej) zaoszczędziłem €400, a €400 piechotą nie chodzi.
Na koniec dostałem jeszcze dziękczynnego emaila, w który poproszono mnie, żebym dostarczył (wysłał pocztą bądź przedstawił osobiście w najbliższym oddziale) certyfikat jazdy bezwypadkowej, a następnie zalogował się na swoje konto w MyAxa.ie i bezpośrednio stamtąd wydrukował sobie dysk z informacją o aktualnej polisie.
Podjechałem do najbliższego oddziału dzielnie dzierżąc w dłoni papier, na którym stało, że od dwóch lat w nikogo i nic nie przydzwoniłem i że te sześćdziesiąt procent zniżki nie wzięło się znikąd. Wszedłem, poczekałem chwile, usiadłem przed panią zza biurka, przedstawiłem swoją sytuację i usłyszałem: „A po kiego… rezygnowałeś i kupiłeś nowe ubezpieczenie?”. „Cena”, uśmiechnąłem się. Pani spojrzała w komputer, później po raz drugi i mina jej zrzedła. Niechętna i wyraźnie poirytowana, postukała chwilę w klawiaturę i z wyrazem największej dezaprobaty, na jaką było ją stać odburknęła: „odnośnik do dysku z ubezpieczeniem znajdziesz na swojej skrzynce email, teraz wypad”.
Wróciłem do domu, spróbowałem zalogować się na MyAxa.ie, no ale… Ale logowałem się na MyAxa.ie wykorzystując mój standardowy adres email przy okazji poprzedniego ubezpieczenia, a zatem automatycznie przekierowało mnie na konto tamtej polisy. Kiedy spróbowałem zarejestrować się ponownie wykorzystując numer nowej polisy, wyświetlił mi się komunikat, że adres email, którego próbuję użyć, znajduje się już w ich bazie danych. Kiedy wpisałem inny adres email, komunikat krzyknął, że „ten [alternatywny] adres email nie koresponduje z numerem nowej polisy”. Wydało mi się, że utknąłem w martwym punkcie.
Dla pewności zadzwoniłem ponownie na infolinię, ale tam usłyszałem, że wystąpił konflikt kont w systemie MyAxa.ie i że właściwie, to powinienem nie zmieniać numeru polisy, bo oni to nie bardzo mogą usunąć moje poprzednie konto, a z drugiej strony zdają sobie sprawę, że ja nie będę mógł zalogować się na nowe konto i w ogóle, to ciężka sytuacja.
Stanęło na tym, że wysłałem im prośbę o przesłanie dysku pocztą, a jeśli ten nie pojawi się w najbliższych dniach, podskoczę do tej niemiłej pani zza lady w tutejszym oddziale i postaram się poprosić, żeby łaskawie wydrukowała mi potrzebny papier.

Wpis: 1 534.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>