Kalendarz
Grudzień 2016
P W Ś C P S N
« lis   sty »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  
Archiwum
  • Wszystkich wizyt: 65569
  • Dzisiaj wizyt: 2

Walczak szkoleniowiec

Parę tygodni temu dołączyła do nas nowa osoba — Gráinne. Dzięki niej, nie jestem już najmłodszym (czyt. najpóźniej przyjętym) pracownikiem sklepu. Można powiedzieć, że w hierarchii ludzi do ewentualnego odstrzału przesunąłem się na drugie miejsce.
Wraz z przyjściem Gráinne pojawiła się potrzeba przeszkolenia jej, wprowadzenia w tajniki bycia sprzedawcą na stacji benzynowej. Za szkolenie na zmianie dziennej wzięły się obie szefowe, szkolenie na zmianie nocnej pozostawiono mnie i Dale’owi.
Trzeba przyznać, że poczułem się doceniony. Miło zrobiło mi się, że obie przełożone pomyślały o mnie w kategoriach kogoś, kto może pokazywać młodziutkiej Gráinne co i jak w kontekście zamykania sklepu. Niby rzecz niewielka, a bardzo ucieszyła.

Z zamykaniem sklepu wiąże się jeszcze jedna sprawa. Na początku listopada, po upływie trzech miesięcy od chwili, kiedy zostałem przyjęty, Joanna, szefowa, wzięła mnie na korporacyjne przesłuchanie. Miała ocenić moje postępy w adoptowaniu się do wyzywającej roli sprzedawcy, wskazać błędy i miejsca, które mógłbym poprawić oraz powiedzieć, co — wg korporacyjnych standardów — robię dobrze, bądź bardzo dobrze. Na koniec miała dowiedzieć się ode mnie, co podoba mi się najbardziej, a co uważam za możliwe lub wręcz konieczne do zmiany.
Po godzinie dość swobodnej rozmowy doszliśmy do pytania o moje spostrzeżenia wobec stanowiska, które zajmuję. I odpowiedziałem, prosto z mostu: „praca sprzedawcy, cóż, ani najtrudniejsza, ani najbardziej wymagająca, ani niebezpieczna, ani dająca satysfakcję, ale… ale podoba mi się to, że kiedy pracuję na nocną (nocną, tj. wieczorną; zamykam sklep) zmianę mam cały sklep pod swoją opieką, czuję poniekąd, jakby sklep był mój. Robię wszystko po swojemu, sam narzucam sobie tempo, sam określam w jakiej kolejności wykonam poszczególne procedury zamknięcia etc…”.
Joanna tylko uśmiechnęła się, przytaknęła.
Dziwnym zrządzeniem losu, od tamtej rozmowy ponad dziewięćdziesiąt procent dni, w które pracuję, pracuję na nocnej zmianie zamykając sklep.

Wpis: 1 519.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>