Kalendarz

Listopad 2009
P W Ś C P S N
« paź   gru »
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  

Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 66247
  • Dzisiaj wizyt: 3

Miesięczne Archiwa: Listopad 2009

Body log.

[05:45] — Obudzony
[05:46] — Niedobudzony
[05:57] — Wściekły
[06:01] — Zły
[06:13] — Niezadowolony
[06:27] — Mokry
[06:31] — Zmarznięty
[07:00] — Śpiący
[07:55] — Głodny
[08:40] — Najedzony
[10:17] — Rozdrażniony
[12:39] — Poirytowany
[13:58] — Rozbawiony
[15:36] — Znudzony
[16:30] — Wyczekujący
[16:55] — Zgłodniały
[17:10] — Zmarznięty
[17:12] — Przemoczony
[17:25] — Śpiący
[18:30] — Spragniony
[19:15] — Zadowolony
[21:30] — Wesoły
[22:25] — Ubawiony
[23:00] — Zmęczony
[23:21] — Padnięty

Wpis: 1 088.

W pracy…

     Odkąd ściąłem włosy, pewien znajomy w pracy pozdrawia mnie gromkim: „Heil Hitler!”. Odzwajemniam mu się niemniej swojskim: „God save the Queen!”.

Wpis: 1 087.

A po meczu, przed pubem…

     Wychodzę z pubu. Przed wejściem stoi grupka Irlandczyków. Słyszę.
     — E!? Francuz?!
     Nie, nie Francuz ale przez chwilę poczułem się jak nasi przyjaciele z Korei w 2002-gim.

Wpis: 1 086.

Jak lot?

     Całą drogę siedziałem sztywno, jak ten chuj. Za oknem ciemno, jak w dupie u murzyna. Przede mną rechotali najebani rodacy, za mną darło się niemowlę, a przejściem biegały bachory…
     Ledwie samolot dotknął ziemi, pazażerowi zaczęli klaskać(?) by już po chwili rzucić się po bagaże i ustawić do wyjścia licząc na to, że wysiądą zanim jeszcze samolot zatrzyma się i zostaną podstawione schody…
     Jak lot?

Wpis: 1 085.

A co się będę…

     Kupiłem sobie bilet do PL. A co się będę? Ląduję w Łodzi w sobotę o dwudziestej pierwszej z hakiem. Z powrotem do Dublina wylatuję w niedzielę przed dziewiętnastą z Bydgoszczy. Do zobaczenia.

Wpis: 1 084.