Kalendarz

Czerwiec 2009
P W Ś C P S N
« maj   lip »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  

Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 66247
  • Dzisiaj wizyt: 3

Miesięczne Archiwa: Czerwiec 2009

Wypunktowane.

1) W pracy bez zmian. Wciąż nic nie wiadomo. Trochę to frustrujące.
2) Na nowym domu wyśmienicie. Zmiana podziałała na tyle ożywiająco, że aż mnie nosi.
3) Nosi mnie np. do Sligo. Od kwietnia, czy nawet marca się wybrać nie mogłem.
4) Wcześniej, bo pewnie jutro, pojadę ponownie na Glasnevin. To również dobre miejsce.
5) Szok kulturowy po weekendzie powoli przechodzi.
6) Nie mogę przestać słuchać Pogo Świetlików i I Wanna Be Adored the Stone Roses. Po prostu nie mogę.
7) Wciąż czekam na pewien email.

Wpis: 1 038.

Fat Boy Slim – Long Haired Freaky People

Wpis: 1 037.

Party Pipol

Wpis: 1 036.

W trakcie przeprowadzki nie pozostaje nic innego…

wisielec
…jak tylko wziąć i się powiesić. ;-)

Wpis: 1 035.

W autobusie.

— Where do you stop on Mountmellick Road?
— Anywhere.
Może się okazać, że będzie jeszcze bliżej, niż ze Stradbrook.

Wpis: 1 034.

Scenka rodzajowa, typowa:

Osoby: Walczak, Administrator Budynku;
Miejsce: Stradbrook;
Czas: Poniedziałkowy poranek.

Walczak, spędziwszy najkrótszą noc roku na Fairgreen, wrócił przed szóstą do domu. Wchodząc, nie zauważył, jak mijał Administratora Budynku. W mieszkaniu szybko przygotował się do wyjścia i w niecałe pół godziny opuszczał Stradbrook. Na dole znów spotkał Administratora
Administrator Budynku wypoczęty, pełen irlandzkiej pogody ducha: Dzień dobry, co słychać?
Walczak zmęczony, ale szczęśliwy: Dzień dobry, w porządku. A u pana?
Administrator Budynku wciąż pogodnie, nieco żartobliwie: Całkiem, całkiem. Widzę, że długo to sobie nie pospałeś, synu?
Walczak trochę rozbawiony: A żeby pan wiedział.
Kurtyna!

Wpis: 1 033.

Witryny pubów w Portlaoise.

  

  

  

  

  

  

Wpis: 1 032.

Wydarzenia czerwcowe.

1) Przeprowadzam się w przyszłym tygodniu (o ile nie wydarzy się nic niespodziewanego). Będzie trochę zabawy z przenoszeniem wszystkiego, ustawianiem w nowym domu etc., ale to zawsze fajna sprawa. Poza tym, zmieniam nie tylko dom ale i „pustelniczy” tryb życia. Nowe lokum nie będzie opustoszałe. Po trzech latach izolacji, wracam do współżycia z ludźmi.
2) Zadzwoniłem do NCT przełożyć sobie przegląd. Okazało się, że przegląd można odkładać w nieskończoność a posiadając list [żelazny] z serwisu, że w ogóle zapisało się na test, można swobodnie poruszać się po Irlandii.
3) Po raz pierwszy od półtora miesiąca wsiadłem do auta. Wciąż działa. Świetnie mi się prowadzi choć ponownie usłyszałem, że „za wolno”. Kwestia przyzwyczajenia. Mnie już donikąd się nie spieszy.
4) Podjechałem do Bird World’u (sic!). Myślałem, że będzie gorzej, ale akurat pognały mnie tam biznesy i jakoś dało radę. Nawet nie czułem się w żadnym wypadku niezręcznie. Trochę dziwnie, ale w porządku.
5) Miałem przeinstalować Windowsy, ale trafiłem na niebootowalną płytę i nie potrafiłem sobie za bardzo z nią poradzić. Ostatni raz brałem się za instalowanie systemu jakiś milion lat temu ..:: LINK ::.. i niewiele pamiętam. Poza tym, nie dość, że płyta instalacyjna się nie bootuje, to jeszcze Windowsy niestandardowe, bo czarne jakieś takie. Pokombinuję w najbliższych dniach.
6) Pojechałem na Fairgreen „upić się”. Z początku na poważnie, potem – gdy zjawiło się więcej osób – na wesoło a na koniec sentymentalnie pod koncerty reggae i Pink Floydów.
7) Jeśli dobrze sięgam pamięcią, to w ten sposób nie przesapałem nocy po raz pierwszy od stycznia 2005-ego roku ..:: LINK ::... I mimo, że małe déjà vu, to źle nie było.

Wpis: 1 031.

Z cyklu: SMS-owe niespodzianki.

E: „Do czego to doszło, żeby trza było prosić…”
P: „Do czego to doszło, że odmawiam”.

Wpis: 1 030.

A w Dublinie…

Chodź na PIFKO
pifko
Naprzeciwko
bar
Jest niewielki bar
Posiedzimy tam
Z pifkiem sam na sam (…)

Wpis: 1 029.