Kalendarz

Grudzień 2006
P W Ś C P S N
« lis   sty »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 66247
  • Dzisiaj wizyt: 3

Miesięczne Archiwa: Grudzień 2006

Christmas crackers…

1) How do snails keep their shells shine? They use snail varish.
2) What bow can’t be untied? A rainbow.
3) What’s a frog’s favourite drink? Croak-a-cola.
4) Which player in an orchestra can’t you trust? The fiddlers.
5) Which is the faster – hot or cold? Hot – you can catch cold.
6) What has 22 legs and 2 wings but cannot fly? A soccer team.
7) What did one wall say to the other wall? I’ll meet you at the corner.
8) What do you call a man with an award on his head? Oscar.
9) What do you call Mrs. Santa Claus? Mary Christ-mas.
10) What do you serve but never eat? a tennis ball.
11) What kind of tie does a pig wear? A pig sty.
12) Are you a piece of a string? No, I’m afraid not.

wpis: 783
+353833323421

Bedouin Soundclash – When the Night Feels My Song

I’m on the rocky road,
Heading down off the mountain slope,
And as my steps echo (echo) louder than before

Another day is done,
Say good-bye to the setting sun,
See what I found, turn back to the ground just like before

And hey hey hey, hey hey hey (hey!)
hey Beautiful Day (hey! hey!)
Hey Beautiful Day
Hey, hey hey hey
Hey Beautiful Day (hey! hey!)
Hey Beautiful Day

When the night feels my song,
I’ll be home, I’ll be home

Into the undergrowth,
Twist and turn on a lonely road
In the twilight the day turns to night and I’m alone

And when the light has left,
I’m not sure of my EVERY step
I’ll Follow the wind that pushes me west back to my bed

And hey hey hey, hey hey hey (hey!)
Hey Beautiful Day (hey! hey!)
Hey Beautiful Day.
Hey, hey hey hey (hey!)
Hey Beautiful Day (hey! hey!)
Hey Beautiful Day.

When the night feels my song,
I’ll be home, I’ll be home
(x 3)

wpis: 782
+353833323421

Londyńska mgła

mgla

wpis: 781
+353833323421

Złota kolekcja…

lagery

bavariadutch_goldtuborg

cidery

blackthorndevils_bitdruids

herefordhudson_blueinchs_stonehouse

old_somersetolde_englishritz

scrumpy_jackstag

stouty

beamishguinness_draughtguinness_stout

wpis: 777
+353833323421

Wielbłąd zjadł 200 pasztecików i wypił piwo…

     Żarłoczny wielbłąd zepsuł bożonarodzeniowe przyjęcie w Irlandii pochłaniając całe jedzenie i wypijając piwo.
     W czasie, kiedy pracownicy ośrodka jeździeckiego przygotowywali się do zabawy, wielbłąd Gus wymknął się ze swojej zagrody i błyskawicznie połknął 200 pasztecików i 150 kanapek popijając je piwem Guinness z 7 puszek, które otworzył sobie zębami. (Za: onet.pl)

wpis: 776
+353833323421

W pracy…

     Właśnie wróciłem z piwka z Shane’m. Nasz nowy asystent menadżera. Zastąpił nieodżałowanego Iana (którego spotkałem ostatnio na koncercie Daniela) i mniej odżałowaną Michelle. Nie wspominam o Miriam, bo ta pracowała tylko dwa tygodnie i później się wypięła i poszłą do innego XV.
     Strzeliliśmy ddwa Guinnessiki. Pogadaliśmy trochę o tym i o tamtym… A było o czym. Chłopak oczekuje dziecka (tzn., jego dziewczyna ma rodzić z najbliższych dniach). Jest trochę stremowany ale zarazem podekscytowany. Niedawno przeprowadził się do Portlaoise z Dublina i zachwyca się urokami życia na prowincji… Co więcej, gdy po raz pierwszy pojawił się w pracy, usłyszawszy mój „brak” akcentu jakiegokolwiek (lub – jeśli ktoś woli – akcent autralijski) i spytawszy się, skąd jestem, powiedział: „Czeszcz… Jak sze masz. Kurwa macz, spierdalai”. Wtedy dowiedziałem się, że od kilku lat spotyka się z Polką (to ona ma urodzić mu dziecko). Niezłych słów go – swoją drogą – nauczyła.
     W ogóle, to w porządku facet. Tyle tylko, że zawsze pozostaje przekonanie, by jednak nie bratać się zbytnio z przełożonym. Człowiek po jednym (no, po kilku) piwie wygarnie i potem może to zostać użyte przeciwko niemu…

wpis: 775
+353833323421

Zmiany, zmiany, zmiany…

     Zgodnie z wielowiekową, czteroletnią tradycją i w tym roku nastąpiła zmiana wyglądu strony. Tym razem bez nawiązań do NC (vide wersja 3.0 z lat 2004 / 2005) czy do MS Windows 3.11 (poprzednia wersja). Za to z maksymalnie uproszczonym designem. Czerń, szarość, biel czyli powrót do korzeni (wersja z lat 2002 / 2003).
     Z początku strona miała wyglądać inaczej. Myślałem, że uda mi się wymyślić kolorystykę nawiązującą do irlandzkiej zieleni. Przyozdobić wszystko jakimiś krzyżami celtyckimi albo harfami… Ale grafik ze mnie żaden, a i zmysł kolorystyczno-estetyczny porządnie zachwiany. W związku z czym, żeby nie przekombinować, stanęło na tym, jak jest. O!

     A poza tym, po staremu. Pracy w pracy dużo, więcej niż przez pozostałe miesiące w roku, ale nie na tyle dużo, by nie pozwolić sobie na odrobinę przerwy. Przerwa wygląda w ten sposób, że nie budzdzę się rano. Jak już się obudzę i zjem, to nie wstaję z łóżka, tylko z komputerem na kolanach przemierzam wirtualny świat w poszukiwaniu wiadomości, ale także nowej muzyki czy filmów. Kradnę. Ostatnio dwie składanki gazety NME (the Essential Bands 2005 i 2006). Całkiem przyzwoity przekrój przez wyspiarską, współczesną scenę rockową. Większość piosenek utrzymana w jednym, nowo-rockowym nastroju, ale trafiają się też perełki, jak np. Writer’s block Just Jacka. Rewelacja!
Jak już się tak wyleżę, to czasem, popłudniem gdzieś się przejdę. Najczęściej wydać pieniądze. W Tesko. Pójść i kupić coś, choć nie było zupełnie potrzeby. Po prostu, zabić czas. A wieczorkiem, piwko, papierosek, niekiedy filmik, bądź serial (ostatnio, to LOST; wręcz maniakalnie, po kilka odcinków pod rząd; ale wszystkie już obejrzane, a na nowe trzeba czekać do lutego). Później spać.

     Wymyśliłem sobie, że następnym razem, jak będę miał przerwę od pracy, to bryknę się do Dawida, do Limerick. Mnie już od dawna nosi, żeby się gdzieś ruszyć. A chłopak tam studiuje i może uda nam się zgrać wolne terminy. W końcu, życie studenta (także w Irlandii), to nieskończona liczba okienek poprzedzielanych od czasu do czasu jakimiś nieobowiązkowymi zajęciami.
Fajnie byłoby do tego Limerick jeszcze przed świętami skoczyć. Się zobaczy. Może już w przyszłym tyg.

     Tymczasem, dziś i jutro do pracy. Do tego trzeba zapłacić rachunek za gaz (za prąd wciąż jeszcze jest nadpłata dokonana przez Johnego, naszego landlorda; wpłacił chłopak ponad €400 dzięki czemu zafundował nam pół roku darmowego korzystania z wszelkich urządzeń elektrycznych), kupić wreszcie jakąś stojącą lampkę nocną. Kupić buty i nowe spodnie. Także kurtkę (lub bardziej płaszcz), jak się coś znajdzie przypadkiem. Życie…

wpis: 774
+353833323421

Łącze szerokopasmowe…

Minęło ledwie 11 minut nowego dnia i nowego miesiąca rozliczeniowego. Limit transmisji danych wynosi w moim przypadku 50GB. Jeśli utrzyma się trend…

łącze

… a eMule się jeszcze nie rozpędził…

wpis: 773
+353833323421