Kalendarz

Maj 2006
P W Ś C P S N
« kwi   cze »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 65232
  • Dzisiaj wizyt: 7

Miesięczne Archiwa: Maj 2006

XTRA-VISION, Potrlaoise.

Zle nie jest. Do pracy chodze na 12-ta. Koncze najpozniej o 20-tej. Dostaje 8.12E za godzine, a pracuje pod 40 godz. tygodniowo. To powinno starczyc, zeby w przeciagu najblizszych dwoch miesiecy splacic dlugi, ktore zmusily mnie (poniekad) do ucieczki z PL.
Pracuje – co juz nie jest takie okej – w mlodym, dynamicznym zespole, w firmie nastawionej na prezny rozwoj. Mam szefowa – Linde, ktora non-stop powtarza o tym, ile DVD trzeba wypozyczyc tygodniowo, zeby nie zejsc ponizej wyznaczonego „targetu”, ile telefonow, telewizorow itd. trzeba opchnac etc. Mam dwoch podszefow – Michelle i Iana. Michelle jest do przezycia, a Ian to juz w ogole, rowny chlopak. I pozartuje, i pomoze. Z nim jest git. Oprocz nich mam jeszcze Sonie (w zasadzie ciezko cos o niej napisac, zostala przyjeta ledwie kilkanascie dni przede mna), Lise i Tare (prawie w ogole nie poznalem, mijamy sie na naszych zmianach), Damiana (spokojny chlopak, ale bawi go jeszcze praca), Vincenta (mlody, wyciszony, ale jak mam problem – jezykowy – to dogaduje sie za mnie z klientami) i Davida (on jest najlepszy; pierwszego dnia, jak go poznalem powiedzial: „nie przejmuj sie, i tak ci sie ta praca znudzi” i dodal jeszcze: „co? zmieniasz naklejki na opakowaniach? to zalosne, za tydzien i tak trzeba bedzie zmieniac od nowa”). Ma chlopak urok. Polubilem go, jak tu sie mawia, „od strzalu”.

A poza tym, dom, Guinness, dom, Guinness razy 2, Guinness razy 3, 5, 19… Chyba zauroczylo mnie to piwo. Tak dobrego nigdy wczesniej nie pilem. I dzis tez, zaraz znikamy z kawiarenki i siup, na male (pint – 0.5l) piwko.

wpis 735