Kalendarz
Czerwiec 2003
P W Ś C P S N
« maj   lip »
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  
Archiwum
  • Wszystkich wizyt: 66829
  • Dzisiaj wizyt: 17

ha! zowu Rąbień

kolejnych kilka dni tu spędzam i jest fajnie…
tym razem nauczyłem się robić zupę szczawiową (poprzednim – kurczaka po wietnamsku). zawsze to jakaś pożyteczna umiejętność.

31 Odpowiedzi na ha! zowu Rąbień

  • Brat mówi:

    Bardzo pożyteczne, bo do tego jeszcze nie ma Ciebie w domu…;-)

  • k4 mówi:

    nie uwierzę, dopóki nie spróbuję! ;-)
    a ja się zastanawiałam, dlaczego Cię nigdzie nie widać;-)

  • ph' 9 mówi:

    BB:
    pożytecznych żeczy było więcej… choćby to, że nie było Cię z nami ;-)

  • ph' 9 mówi:

    k4:
    heh… możemy przygotować kiedyś wirtualną zupkę szczawiową :-) wedle przepisu Kubiak/Walczak. powinno się udać ;-)

  • k4 mówi:

    a będę po tym w stanie normalnie funkcjonować? będę w ogóle funkcjonować? ;-)

  • Nati mówi:

    no no no…widze ze bywasz coraz to nowe zdolnosci kulinarne…;)) Da sie to jesc wogole? hehe ;))
    No ale podobno mezczyzni sa lepszymi kucharzami niz kobiety…musisz kiedys mi cos ugotowac ;))

  • ubita_fifka mówi:

    ..przez żołądek do serca.. no no :-)

  • ph' 9 mówi:

    Natko:
    są tacy, co uważają, że da się to jeść, mało tego, twierdzą nawet, że jest dobre (jedną z tych osób jestem ja sam, drugą mój kolega, który ma jeszcze lepsze pomysły w kuchni… BTW, razem stanowimy ‚team’ nie do pobicia; nasza ‚szczawiowa’ była dziesięć razy lepsza, niż ‚szczawiowa’ naszej koleżanki :-))
    są też niestety tacy, co boją się próbować moich (czy też wspólnych) wybryków kulinarnych (trzeba przyznać, że tych jest znacznie więcej ;-)) jest jeszcze grupa niezdecydowanych, ale podejmujących ryzyko. tych cenię najbardziej – nie ma to jak stawiać czoła wyzwaniom :-)
    jednak jeśli chodzi o przygotowywanie posiłków dla Ciebie, ech… jakby to delikatnie ująć :-/ bałbym się chyba. to tak, jak z prowadzeniem samochodu. z kimś, kogo dobrze znam, nie boję się. z kimś, kogo znam przelotnie – nie jest już tak dobrze. innymi słowy – oczywiście, wyrażam chęć i gotowość przyrządzenia kiedyś czegoś dla Ciebie, jednak, w tzw. bliżej nieokreślonej przyszłości :-)

  • ph' 9 mówi:

    Fifka:
    „przez żołądek do serca” ;-) to się niestety w ogóle nie sprawdza :-/ która panna da się skusić na dobre jedzenie, gdy wybierać ma między nim, a np. drogim futrem hiehiehie, czy innym luksusem hiehiehie? ;-)
    może kiedyś to działało – teraz, obawiam się, że nie :-)

  • k4 mówi:

    A idź w cholerę z drogimi futrami! Jeszcze prawdziwymi a nie sztucznymi! Wrrr…
    Nawet mojej mamie nie pozwalam tego nosić ;]

  • ph' 9 mówi:

    o szlag. musiałem wypaść z ‚obiegu’ ;-)
    na filmach wciąż o nich mówią, ale widać film, a rzeczywistość… :-)

  • MAYBE mówi:

    … a potem panie się dziwnią, że najlepszymi kucharzami świata są mężczyźni … :)) PoZdR ;)

  • Ludmiła mówi:

    bleee nie znosze szczawiowej…

  • IKA mówi:

    zupa szczawiowa jest ble!!!!
    Ej no kurde ucz sie robić takie potrawy, które ja lubie:D
    np:…..hmm…nie mam ulubionej potrawy:-/

  • fifka mówi:

    Under..hmm no tak w świecie materializmu i ciągłej pogoni za pozycją w świecie trudno mówić o manewrach miłosnych ” przez żołądek do serca”..lecz nie należy szufladkować wszystkich przedstwaicielek płci pięknej, nie wszystkie są materialistkami :-) ..poza tym napisałeś fifka przez duże „F” oj Under ;-) pozdrawiam ———>

  • ph' 9 mówi:

    Maybe:
    nie tylko kucharzami jesteśmy najlepszymi ;-)))))))

  • ph' 9 mówi:

    Ludmiłka:
    Miło Cię widzieć na moim blogu.
    Zapewniam Cię, że moją szczawiową byś polubiła, chociażby dlatego, że nie była to taka zwykła szczawiowa (ja z kolegą przygotowaliśmy jedną zupkę, potem przyszła Gosia, ‚dziewczyna’ kolegi i przygotowała taką prawdziwą szczawiową, która jednak nie była smaczna). Jakbyś widziała, co do niej dodaliśmy, zjadłabyś ze smakiem. hehe…

  • ph' 9 mówi:

    IKA:
    owszem, jest błee… dopóki nie zrobisz sama :-) albo ja jej nie przyrządzę :-)

  • ph' 9 mówi:

    fifka:
    1) „manewry miłosne” fajne określenie ;-)
    2) rozumiem, że Ciebie mam nie szufladkować? ;-)
    3) już się poprawiłem, więcej tamtego błędu nie popełnię

  • IKA mówi:

    nio to kiedy mnie zapraszasz na zupe szczawiową?:D

  • Nati mówi:

    Az sie boje zapytac czego wy dodaliscie do tej zupki skoro byla taka smaczna…

  • ph' 9 mówi:

    IKA:
    a kiedy będziesz znowu w Łodzi? ;-))))))

  • ph' 9 mówi:

    NATKO:
    no to słuchaj/czytaj czego dodaliśmy :-)

    zaczęło się od tego, że postanowiliśmy z kolegą ugotować szczawiową… żaden z nas tego wcześniej nie robił, więc stwierdziliśmy, że będzie to bardzo pożyteczne doświadczenie życiowe. wydawało nam się, że wystraczy kupić szczaw. poszliśmy na rynek i kupiliśmy cztery „kępy” :-) szczawiu. wróciliśmy do domu i poszukaliśmy przepisu… okazało się, że nie tylko szczaw jest potrzebny, ale też inne warzywa, a nawet mięsko, żeby ugotować jakiś ‚wywar rosołowaty’. znaleźliśmy w domu skrzydełka od kury i zaczęliśmy gotować ‚wywar’ ;-) przeczytaliśmy też, że szczaw trzeba podsmażyć na maśle ;-) ponieważ masła nie mieiliśmy, zdecydowaliśmy się na słoninę. szczaw się całkiem przyjemnie podsmażył, szczególnie, że dodaliśmy do niego jeszcze cebulki ;-) ww tym czasie doszliśmy do wniosku, że właściwie do ‚wywaru’ można by dorzucić jakichś ziemniaków… bo tak sama woda, z kurą średnio się prezentowała. tak też uczyniliśmy. dalej poszły jezscze: ‚marchewka drugiej świeżości’ (starta na tarce), pietruszka, por, czosnek z grilla (dzień wcześniej grillowaliśmy sobie ;-)) i masa przypraw, łącznie z różnego rodzaju sosami sojowymi itp.
    na koniec ten podsmażony szczaw ;-)))

  • MAYBE mówi:

    … okey :) w takim razie pochwal się w czym jesteś jeszcze ‚taki dobry’ :) … to jest celowa prowokacja :) .. PoZrD

  • ph' 9 mówi:

    Maybe:
    Intryguje mnie cudzysłów przy słowach ‚taki dobry’. Czyżby to ironia jakaś była? ;-))))

  • IKA mówi:

    Bedziesz poinformowany kiedy bede w Lodzi :D

  • MAYBE mówi:

    … możesz to dowolnie interpretować byle w pozytywnym sensie :-) … ja w dalszym ciągu czekam na odpowiedź :) …

  • ph' 9 mówi:

    IKA:
    okej, zatem czekam na informację :-)

  • ph' 9 mówi:

    MAYBE:
    Zatem – ‚równie dobry’, co w sporządzaniu potraw jestem, lub przynajmniej tak mi się wydaje (ech, co za asekuracja :-)) np. w wyrabianiu sobie dystansu do poszczególnych, trudnych sytuacji (innymi słowy dużo we mnie beztroski) i – co za tym idzie – w ocenianiu wielu rzeczy z radosnej perspektywy (mówiąc prościej – nie brak mi poczucia humour; poczucia humoru, które jest dość specyficzne – mogą o tym niektórzy tu zaświadczyć – ale mimo to, pomaga w życiu codziennym). z czynności ‚stricte’ ‚fizyczny’ (trudno brać za takie podejście do życia, czy poczucie humoru), to mogę chyba pochwalić się tym, że nienajgorzej jeżdżę na rowerze (choć kondycja już nie ta), a także tym, że nienajgorzej piszę na klawiaturze ;-))))))))))
    nie wiem, czy odp. satysfakcjonująca… jeśli pojawią się jakieś uwagi, gotów jestem sprostowywać wątpliwości. :-))))

  • MAYBE mówi:

    … wiesz, zawsze można cos dopisać :) ale dziekuję za odpowiedź … trudno się pisze w ten sposób o sobie co ? :)) (ale brawo udało się) PoZdR …

  • ph' 9 mówi:

    owszem, trudno :-)
    ale kiedysz przeszedłem ‚kurs’ pisania/mówienia/myślenia dobrze o sobe… to mi trochę pomaga :-))))
    dzięki za takie wyzwanie :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>